poniedziałek, 27 maja 2013

Z Austrianem z Bangkoku


Powrót z Bangkoku to jednocześnie okazja, żeby w końcu wypróbować nową klasę biznes w Austrian Airlines. Poprzednia konfiguracja 2-3-2 była niezbyt komfortowa, zwłaszcza dla pasażerów, którzy siedzieli na środkowych miejscach. Obecna kabina to ogromny skok jakościowy, ale o tym za chwilę. 

Austrian ma w swoim rozkładzie dwa rejsy z Bangkoku – jeden tradycyjnie dla linii europejskich ok. północy (OS26), a drugi wylatuje o godzinie 13 i ląduje w Wiedniu o godzinie 18:30 (OS16). Wybieramy lot OS16, głównie ze względu na dobry czas wylotu z Bangkoku. Każdy kto wylatywał tą falą około północy doskonale wie jak zatłoczone bywa to lotnisko. Tymczasem po przyjeździe ok. godziny 11 jest dość luźno, nie ma tłoku i lotnisko sprawia wrażenie bardzo spokojnego. Bezproblemowa odprawa, chociaż Pani z check-in nie chce przyjąć do wiadomości że maksymalna waga bagażu może wynieść 35 kilo, więc musimy wypakować część rzeczy do podręcznego tak, aby nie przekroczyć 32 kg. Po bezproblemowym przejściu kontroli paszportowej udajemy się do saloniku. Warto zapoznać się z ich rozmieszczeniem, bo później okazało się, że mieliśmy jeszcze do dyspozycji dwa saloniki bliżej gate’u, z którego odlatywał samolot. Sam salonik jakoś niespecjalnie rzucił mnie na kolana – jest darmowe wifi, jest całkiem przyzwoity wybór jedzenia i napojów i jest również kącik dla dzieci. Jeśli chodzi o alkohole, to można skorzystać z baru. 15 minut przed planowanym czasem boardingu udajemy się do gate’u. Sam boarding rozpoczyna się punktualnie i równo z rozkładem zostajemy wypchnięci. Nasz rejs obsługuje 772 OE-LPC. Miło lecieć Papa Charlie . 


Przed startem kucharz roznosi pasażerom menu i spisuje wybór dań głównych. Standardowy welcome drink, czyli woda, sok, wino musujące. W międzyczasie zapoznanie z fotelem. Pierwsze wrażenie jest znakomite. Przede wszystkim uwagę zwraca konfiguracja 1-2-1 i 2-1-2 tak więc i osoby podróżujące z kimś, oraz osoby lecące samotnie mogą wybrać odpowiednie dla siebie miejsce. Przestrzenie są na tyle duże, że nawet lecąc obok kogoś łatwo jest zachować prywatność. Dużym plusem jest możliwość regulowania twardości siedziska. Minusem jest dość wąski fotel, oraz ilość miejsca na nogi po rozłożeniu fotela do pozycji leżącej. Uwagę zwraca bardzo duży monitor systemu PTV, ale póki co wybór programów nie jest zbyt oszałamiający – przedostatnia ‘Szklana Pułapka’ jest już nieco passe . 


Po osiągnięciu wysokości przelotowej rozpoczyna się serwis. Warto zwrócić uwagę, że na każdą trasę jest dedykowane menu. Najpierw przystawki – w przeciwieństwie do innych linii w Austrian podawane są z dużych talerzy, co sprawia, że możemy spróbować kilku z nich. Następnie zupa i danie główne. Catering zapewnia DO&CO i chociaż przystawki są znakomite, to dania główne jednak trochę rozczarowują. Przyzwoity jest natomiast wybór win i tu duża pochwała za ‘patriotyzm’, czyli dobry wybór naprawdę smacznych win austriackich. Sam serwis jest naprawdę znakomity, a poziom profesjonalizmu personelu pokładowego naprawdę wysoki. Szef pokładu, przy którym jestem szczuplaczkiem, dogląda wszystkiego jak prawdziwy gospodarz – co chwilę przechadza się po kabinie, oferuje dolewki, sprząta zastawę, słowem idealny człowiek na tym miejscu. Po daniach głównych czas na desery i kawę. I tu kolejny przykład świetnego pomysłu produktowego – każdy dostaje kartę kaw i może wybrać sobie spośród kilkunastu propozycji. Oczywiście kawa jest z prawdziwego ekspresu. W klasie biznes pasażerowie standardowo otrzymują koc – trzeba przyznać że ten Austriana jest jednym z fajniejszych, oraz ‘amenity kit’ wykonany z filcu – też świetne nawiązanie do tradycyjnych austriackich motywów. Po serwisie najwyższy czas na rozłożenie fotela i nadrobienie zaległości filmowych. W repertuarze filmy lekkie łatwe i przyjemne – z ciekawości sięgam po Madagaskar w wersji angielskiej i z dumą stwierdzam że nasi twórcy zrobili to lepiej niż w oryginalne. Oczywiście niepodzielnie rządzi król Julian  Z ciekawostek tylko dodam, że nad bazami w Afganistanie rozbrzmiewa sygnał ‘zapiąć pasy’, który po wylocie znad terytorium tego kraju zostaje wyłączony. Trasa lotu wiedzie nad Turkmenistanem i Morzem Kaspijskim – widoki są przepiękne. Drugi serwis jest dość standardowy – jedna taca, przystawka i ciepłe danie. Niestety z powodu silnego wiatru po trasie lądujemy z opóźnieniem i tracimy połączenie do Warszawy. Przy okazji zdecydowanie nie polecam pomysłu z testowaniem MCT, czyli 35 minut  Na szczęście pani w transfer desku jest mega profesjonalna i pomocna – ponieważ poranne loty do WAW są pełne decydujemy się na zmianę portu przeznaczenia na Kraków. Bezproblemowa zmiana rezerwacji, szybka rezerwacja samochodu przez Expedię i bezproblemowy lot ATR do KRK. Serwis taki sam jak na kraju, tyle tylko że jest wino i piwo. Na miejscu okazuje się, że mimo lekkich obaw doleciał również bagaż – jedyny mankament to czas oczekiwania nań. Natomiast bardzo miłe wrażenie zrobił Pan z LS, który wykazał się naprawdę dużą inicjatywą upewniając się, że bagaż doleciał razem z nami. Po 22 odbieramy samochód i już o 2 w nocy dojeżdżamy na miejsce. 


Reasumując – Austrian oferuje aktualnie najlepszy produkt w klasie biznes w grupie Lufthansy – porównywalnie ze Swiss i o długość przed Lufthansą (mowa oczywiście o produkcie angle-flat, nowego C jeszcze nie dane mi było testować). Uwagę zwracają drobiazgi typu właśnie karta z kawami, czy kucharz na pokładzie. Niemniej jednak to właśnie z drobiazgów składa się ogólne wrażenie z lotu. A to jest znakomite.



BKK-VIE-WAW(KRK)-20130505_114112.jpg
salonik Thai - przystawki 
BKK-VIE-WAW(KRK)-20130505_114120.jpg
salonik Thai - dania na ciepło
BKK-VIE-WAW(KRK)-20130505_114130.jpg
Salonik
BKK-VIE-WAW(KRK)-20130505_114304.jpg
Kącik zabaw dla dzieci
BKK-VIE-WAW(KRK)-20130505_114335.jpg
Część główna
BKK-VIE-WAW(KRK)-20130505_115130.jpg
Barek z alkoholami
BKK-VIE-WAW(KRK)-20130505_123638.jpg
LPC Przy gate
BKK-VIE-WAW(KRK)-20130505_124456.jpg
Wnętrze kabiny C
BKK-VIE-WAW(KRK)-20130505_125740.jpg
Menu
BKK-VIE-WAW(KRK)-20130505_130842.jpg
Nasz Pan Kucharz 
BKK-VIE-WAW(KRK)-20130505_135908.jpg
Monitor IFE
BKK-VIE-WAW(KRK)-20130505_142704.jpg
Czekadełko
BKK-VIE-WAW(KRK)-20130505_145436.jpg
Przystawki
BKK-VIE-WAW(KRK)-20130505_151306.jpg
Zupa
BKK-VIE-WAW(KRK)-20130505_153449.jpg
Danie główne
BKK-VIE-WAW(KRK)-20130505_160330.jpg
Kawa
BKK-VIE-WAW(KRK)-20130505_161649.jpg
Desery
BKK-VIE-WAW(KRK)-20130505_174843.jpg
Mój ulubiony program podczas lotu 
BKK-VIE-WAW(KRK)-20130505_174919.jpg
BKK-VIE-WAW(KRK)-20130505_174937.jpg
BKK-VIE-WAW(KRK)-20130505_174950.jpg

BKK-VIE-WAW(KRK)-20130505_202829.jpg
Nad Morzem Kaspijskim

BKK-VIE-WAW(KRK)-20130505_203452.jpg
Ładna ścianka z logo wszystkich partnerów
BKK-VIE-WAW(KRK)-20130505_225615.jpg
Drugi serwis

2 komentarze:

  1. Tylko ja nie widzę zdjęć?

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za uwagę - postaram się je jak najszybciej wkleić.

    OdpowiedzUsuń